Są takie dni, które od początku mają swój rytm.
Tutaj wszystko zaczęło się spokojnie — wśród zieleni, w miejscu, gdzie natura robi tło, a nie konkurencję. Ceremonia plenerowa była prosta, lekka i bardzo autentyczna. Bez przesady, bez napięcia — dokładnie tak, jak powinno to wyglądać.
Zielone Wzgórze to przestrzeń, która daje dużo oddechu. Drewniana altana, światło wpadające przez drzewa i detale, które budują klimat bez zbędnego kombinowania.
Potem wszystko naturalnie przeszło w wesele.
Sala „Stodoła” to zupełnie inny klimat — ciepłe światło, drewno i przestrzeń, która dobrze „pracuje” wieczorem. To jedno z tych miejsc, gdzie parkiet szybko się zapełnia i już tak zostaje do końca.
I dokładnie tak było tutaj.
Energia wesela rosła z każdą godziną — od pierwszego tańca w ciężkim dymie, przez spontaniczne momenty na parkiecie, aż po totalny luz pod koniec nocy. DJ zrobił robotę, ale najważniejsze było to, że ludzie po prostu chcieli się bawić.
Na koniec jeszcze jeden akcent.
Sesja plenerowa w Małeszowej to zupełnie inny klimat niż dzień ślubu — więcej ciszy, więcej przestrzeni i moment, żeby na chwilę się zatrzymać. Takie zakończenie dobrze domyka całą historię.
Lubię miejsca, które mają swój charakter — i dni, które nie są „na jedno kopyto”.
Jeśli planujecie ślub w plenerze i wesele w stodole gdzieś w Małopolsce — odezwijcie się, sprawdzimy termin.
Miejsce: Zielone Wzgórze – Sala „Stodoła”
https://www.instagram.com/zielone_wzgorze_43/
DJ: DJ Starsky Live Show
https://www.instagram.com/djstarskyliveshow/
Plener: Małeszowa
https://www.instagram.com/maleszowa/